W poniedziałek, 16 marca, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefan Krajewski odwiedził Ełk. Wizyta w regionie rozpoczęła się w Gospodarstwie Rolnym Katarzyny i Jarosława Dylewskich w gminie Prostki, gdzie minister spotkał się z rolnikami i zapoznał się z funkcjonowaniem lokalnego gospodarstwa. Następnie odbyło się spotkanie z mieszkańcami w Ełckim Centrum Kultury.
Podczas wystąpienia minister podkreślał znaczenie rozmów z mieszkańcami i rolnikami, nawet jeśli pojawiają się różnice zdań w ważnych sprawach publicznych.
– Spotkaliśmy się, żeby porozmawiać o Polsce. Te spotkania są niezwykle potrzebne, nawet jeśli mamy czasem inne spojrzenia na pewne sprawy – mówił Stefan Krajewski.
Jednym z głównych tematów była rola Polski w Unii Europejskiej. Minister odniósł się do pojawiających się w debacie publicznej głosów o możliwym wyjściu Polski ze wspólnoty.
– W ostatnim czasie wielu polityków zaczyna przyjmować narrację, że Polexit jest potrzebny, że powinniśmy wyjść z Unii Europejskiej. Jadąc dziś do was, pamiętałem drogę z Ełku do Grajewa. Dziś jedzie się nią pięknie przebudowaną trasą. Via Baltica, Rail Baltica – to inwestycje, które powstały dzięki środkom europejskim – podkreślał minister.
Jak zaznaczył, wsparcie z funduszy unijnych widać dziś praktycznie w każdej dziedzinie życia publicznego.
– Dziś nie ma gospodarstwa, nie ma budynku użyteczności publicznej, nie ma drogi czy inwestycji, gdzie nie ma tablicy „dofinansowano ze środków europejskich” – mówił Krajewski.
Podczas spotkania minister odniósł się również do unijnej polityki klimatycznej i tzw. Europejskiego Zielonego Ładu. Jak podkreślił, sama idea ochrony środowiska jest ważna, jednak w obecnej sytuacji wymaga korekt.
– Czy rewizja polityki europejskiej jest potrzebna? Tak, jest potrzebna. Europejski Zielony Ład to projekt dobry na czasy pokoju i stabilizacji – mówił Stefan Krajewski.
Minister zwrócił uwagę, że dziś rolnicy w Unii Europejskiej muszą spełniać coraz bardziej restrykcyjne normy środowiskowe, podczas gdy produkty z innych części świata nie zawsze podlegają takim samym wymaganiom.
– Z jednej strony mamy coraz wyższe normy do spełnienia dla naszych rolników i przetwórców, a z drugiej strony widzimy umowy międzynarodowe, które mogą wpuszczać na rynek produkty, które takich norm nie spełniają. I to dziś musimy zmienić – podkreślił minister.
Jak dodał, Europa odpowiada jedynie za niewielką część globalnej emisji, dlatego – jego zdaniem – polityka klimatyczna powinna być prowadzona w sposób bardziej zrównoważony i uwzględniający realia gospodarcze oraz bezpieczeństwo żywnościowe.
Galeria
Dodaj komentarz