Oddział Neurochirurgiczny 118. Szpitala Wojskowego w Ełku został czasowo zawieszony. Powodem są problemy kadrowe – wszyscy lekarze pracujący dotychczas na oddziale złożyli wypowiedzenia. Działalność oddziału ma być zawieszona do końca 2026 roku.
Jak podaje Radio 5, powodem wstrzymania działalności ełckiej neurochirurgii jest sytuacja kadrowa. Wszyscy lekarze pracujący dotychczas na oddziale złożyli wypowiedzenia. Informację przekazała rozgłośni Karolina Kołodziej z Sekretariatu Komendanta 118. Szpitala Wojskowego w Ełku.
Według informacji przekazanych Radiu 5 oddział ma pozostać zawieszony do końca 2026 roku. Szpital podejmuje działania zmierzające do pozyskania nowych lekarzy i odbudowania zespołu neurochirurgicznego.
Placówka nie zamierza rezygnować z prowadzenia neurochirurgii. Problemem pozostaje skompletowanie kadry pozwalającej na ponowne uruchomienie oddziału.
Radio 5 informuje również, że Oddział Neurochirurgiczny 118. Szpitala Wojskowego przyjmował średnio 59 pacjentów miesięcznie. Zawieszenie jego działalności oznacza, że osoby wymagające takiego leczenia będą musiały korzystać z innych placówek.
Jako najbliższe ośrodki zapewniające specjalistyczną opiekę wskazywane są Olsztyn i Białystok.
Najbliższe miesiące mają zostać wykorzystane na pozyskanie lekarzy i stworzenie nowego zespołu. Jeśli uda się rozwiązać problemy kadrowe, neurochirurgia w 118. Szpitalu Wojskowym ma ponownie rozpocząć działalność.
Na razie mieszkańcy Ełku i okolic wymagający hospitalizacji neurochirurgicznej muszą liczyć się z koniecznością leczenia poza miastem.
Źródło: Radio 5
A może ktoś napisze prawdę ?
Wyczerpany limit NFZ na proceury , pan Walizka powiedział krótko ” Nie będę przyjeżdżał z Warszawy jak nie płacicie za nadwykonania .
Dziękuję , startujcie do mnie w styczniu z nowym kontraktem a jak nie to szukajcie wiatru w polu
A może ktoś napisze prawdę ?
Wyczerpany limit NFZ na proceury , pan Walizka powiedział krótko ” Nie będę przyjeżdżał z Warszawy jak nie płacicie za nadwykonania .
Dziękuję , startujcie do mnie w styczniu z nowym kontraktem a jak nie to szukajcie wiatru w polu 0000
Nawet przyjeżdżanie i wykonywanie zabiegów „pro publico bono” jeśli Pańskie podejrzenia o wyczerpanym kontrakcie były by prawdziwe powodowało by zadłużanie szpitala.A NFZ wyraźnie stwierdził że za procedury poza limitem nie zapłaci .Ps limit nie ma nic wspólnego ze stawkami płaconymi lekarzom.
Macie nagonkę na lekarzy! Dziękuję ! Kurtyna!
Daliście im tyle pieniędzy ze nie muszą już pracować
Wariant Korwina (kto nie wie niech poszuka w internecie)
To jest dobra wiadomość! Wreszcie może ludzie zrozumieją, że koszyk usług co roku urzędnicy zmniejszają, co roku umowy nie są podpisywane. Mam nadzieję, że w końcuu prywatna służba zdrowia bez państwowego zaplecza załatwi sprawę.
Krótka odpowiedź: pensje personelu (w tym lekarzy) są wbudowane w wycenę świadczenia, więc twierdzenie, że „limit nie ma nic wspólnego ze stawkami płaconymi lekarzom”, jest merytorycznie nieprawdziwe.
Stawka za hospitalizację jest tak skalkulowana, by pokrywać wynagrodzenia personelu, a NFZ sam podnosi wyceny, gdy rosną wymogi płacowe.
Pula pieniędzy nie jest z gumy – jeżeli lekarze wezmą więcej to na mniej operacji starczy przy tym samym budżecie.
Świnie lekarskie pazerne bez opamiętania wykorzystują system a zwykłego polska mają w dupie , nakradli tyle pieniędzy że mogą złożyć wypowiedzenie i nie pracować wiele lat , nie złożyli wypowiedzeń bo naprawdę jest źle , złożyli wypowiedzenia bo najlepszy jest szantaż
Nie zatrudaniać nigdzie przez następne 10 lat. Niech wydupiają.